Butelkowy zawrót głowy

eco dom | 17.12.2015 06:41

Fakt, że szklany pojemnik może zostać użyty wielokrotnie, jest powszechnie znany. Dlatego segregując śmieci - szkło należy wyrzucać do odpowiednich pojemników, a niektóre butelki po trunkach niskoprocentowych można zwrócić do sklepu. I tutaj pojawia się problem, bo to, czy taka butelka jest zwrotna, zależy od polityki, jaką prowadzi dany producent napoju. My przyjrzymy się polityce polskich browarów.
 
ⓒ Fotolia.com 
 
Czynników, które mają wpływ na to czy butelka jest zwrotna czy nie, jest sporo. Żadna reguła prawna nie narzuca browarom sprzedaży piwa tylko w butelkach zwrotnych, dzięki czemu producenci mogą sobie pozwolić na produkcję szklanych pojemników wedle własnego uznania. Właśnie dlatego nawet najmniejszy detal może zdecydować o tym, że butelka nie zostanie wykorzystana ponownie. 
 
Winny się tłumaczy
 
Każdy browar jest w stanie wymienić kilka powodów, dlaczego sprzedaje swoje trunki w butelkach bezzwrotnych. Jednym z nich są względy ekonomiczne. Ten problem dotyczy głównie lokalnych firm, które dystrybucję piwa w pojemnikach podlegających zwrotowi prowadzą tylko w najbliższych okolicach. Według niektórych browarów ponowne sprowadzenie butelek zwrotnych niesie za sobą dodatkowe koszty, które z ich punktu widzenia są nieopłacalne. 
 
Inne firmy motywują swoją politykę "dobrem klienta". Zwracane pojemniki mogą być wypełnione niepożądaną treścią, która nie zawsze zostaje usunięta. W dodatku odbiorcy skarżą się, że zwrotne butelki wiążą się z pewnym zamieszaniem. To tłumaczenia firm, które nie życzą sobie, by podawać ich nazwy. Oba argumenty można jednak w prosty sposób obalić. Obowiązkiem browaru jest dokładne wyczyszczenie pojemnika, a przy obecnej technologii nie jest to zadanie niewykonalne. 
 
Zwrotne opakowania to niższa cena produktu 
 
Butelki zwrotne działają na korzyść klienta, producenta - w tym przypadku browaru i środowiska. Odbiorca otrzymuje swoje ulubione piwo po niższej cenie, producent nie ponosi kosztów związanych z wytwarzaniem kolejnych pojemników, a coraz mniej szkła wędruje na wysypiska.
 
ⓒ Fotolia.com 
 
Główną motywacją dla klienta jest kaucja, która w Polsce wynosi około 35 groszy. Najpierw trzeba "zamroźić pewną kwotę przy zakupie". Ale tym samym zwrot większej liczby butelek gwarantuje kolejną porcję ulubionego napoju bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Zapytani przez nas konsumenci prawie zawsze odpowiadali: -Piję tylko piwo ze szklanej, najchętniej zwrotnej butelki. Ma lepszy smak i jest po prostu tańsze. Pustych butelek nie wyrzucam, odkładam w domu, by później wymienić na pełne. To bardzo przydatne, zwłaszcza, jak w portfelu zabraknie drobnych. W ciągu roku można naprawdę dużo zaoszczędzić - mówi pan Mateusz Stawski z Chorzowa. Choć jest także wielu koneserów piwa z aluminiowych puszek.
 
Browary również mogą zaoszczędzić. Butelki zwrotne mogą zostać ponownie napełnione co najmniej 20 razy, co częściowo eliminuje koszty związane z produkcją nowych pojemników. Ryszard Sandecki z Browaru Zamkowego wyjaśnia: - Stosowanie pojemników zwrotnych jak najbardziej się opłaca. Jeżeli butelka może zostać wykorzystana kilka razy, a nie tylko raz, to zysk jest tutaj oczywisty. Browarom, które wzbraniają się przed stosowaniem butelek zwrotnych, radzę spróbować. Naprawdę warto.
 
Precz z butelkami bezzwrotnymi!
 
Już teraz puste butelki można oddać do sklepu lub zostawić w specjalnym skupie na terenie marketu. Takie działanie teoretycznie gwarantuje zwrot opłaconej wcześniej kaucji, jednak w praktyce nie zawsze się sprawdza. Sprzedawca ma obowiązek przyjąć butelkę, ale bez okazania paragonu zakupu piwa w danym punkcie handlowym niejednokrotnie odmawia zwrotu 35 groszy. Podobnie rzecz się ma w przypadku automatów, które za niektóre butelki nie wypłacają całej kaucji. Czy można w jakiś sposób wyeliminować te komplikacje?
 
ⓒ Fotolia.com
 
Problemy związane ze zwrotem butelek należałoby rozwiązać na gruncie prawnym. Zobligowanie browarów do korzystania z pojemników o ściśle określonej budowie znacznie ułatwiłoby sprawę. Wówczas butelki bezzwrotne zniknęłyby ze sklepowych półek, a klient nie musiałby się zastanawiać, czy może oddać dany pojemnik i w jakim miejscu powinien to zrobić. Dodatkowo warto się zastanowić nad ponownym otwarciem skupów osiedlowych.
 
Emerytowana pracownica jednego z takich skupów, pani Magdalena z Siemianowic Śląskich, mówi w rozmowie z ecocafe.pl: - Kiedyś ludzie mogli zwracać wszystko. Szklane butelki, słoiki... Nie było z tym żadnego problemu. Klient dostawał pieniądze i odchodził zadowolony. Ponowne otwarcie tego rodzaju punktów również wiele by ułatwiło, bo obsługiwałyby one różnych producentów produktów spożywczych pakowanych w szklane pojemniki. W tym wypadku zwrot kaucji nie stanowiłby żadnego problemu, a browary czy przetwórnie mogłyby odebrać puste butelki lub słoiki z jednego miejsca.
 
Na razie jednak niewielu firmom zależy nie tylko na wynikach ekonomicznych, ale także na działaniu przyjaznym dla klienta i środowiska. Coraz więcej, zwłaszcza mniejszych browarów, takich jak np. Browar Zamkowy Racibórz skutecznie, wielokrotnie wykorzystuje szklane opakowania, co zwłaszcza dla klientów ceniących nie tylko jakość ale i działania przyjazne dla środowiska może być ważnym kryterium przy wyborze produktu. 
 
Marcin Urbański