Być ekobiegaczem – to wyzwanie!

eco energia | 29.06.2015 08:20

 

Być ekobiegaczem – to wyzwanie!

 

Wyobraźmy sobie taką scenerię: łąka, przecięta ścieżką, słońce, temperatura optymalna 17 stopni, słońce. Świeża trawa pachnie, nie dzwoni żaden telefon, nikt nie przysyła sms- a, nie warczy ulica. Jesteśmy tylko my, nasza ścieżka i bieganie...ekologiczne bieganie.

Bieganie stało się bardzo modną formą spędzania czasu. Można chyba nawet pokusić się o stwierdzenie, że "biegać wypada". Zastanawialiśmy się kiedyś, choć przez chwilę jak bieganie wpływa na środowisko, a konkretnie to w czym biegamy?

 

Niełatwo jest być eko- biegaczem, w mało ekologicznych czasach. Co to właściwie znaczy?

 

Bieganie jest zdrowe, ale niestety już strój biegacza taki nie jest, szczególnie dla natury.

Gdy idziemy do sklepu biegowego, doradca zachęca nas, by kupić ubranie, które ułatwi nam uprawianie tego sportu. Bawełniana koszulka i spodenki się nie nadają. Oczywiście, to prawda. Biegając w koszulce bawełnianej, po kilku kilometrach zaczniemy odczuwać, że jesteśmy mokrzy i zimni. Niestety bawełna mimo, że materiał w 100% ekologiczny, nie nadaje się na grzbiet biegacza. Tkanina nie odprowadza wilgoci, tylko pod wpływem potu, klei nam się do skóry. Co innego: Poliamid. To włókno syntetyczne, które ze względu na swoje właściwości odprowadza wilgoć, jest przewiewne, szybko schnie – idealna tkanina na koszulkę biegową. Niestety, taki materiał nie jest dobry dla środowiska. A poliamidowa, zużyta koszulka biegowa będzie się rozkładać bardzo, bardzo długo.

 

Przyjrzyjmy się też butom biegowym. Zdajemy sobie sprawę, co wkładamy na stopy? Systemy wykorzystywane przez czołowe marki sprawiają, że buty mają lepszą przyczepność, wspaniałą amortyzację, sprężystość, ale...

„ALE” to materiał, z którego produkowany jest każdy but biegowy. Zrobiony jest z przetworzonej ropy naftowej. Będzie się rozkładać przez stulecia. Firmy produkujące obuwie coraz większą uwagę przywiązują do tego, by proces produkcji buta był jak najbardziej ekologiczny i pochłaniał jak najmniej energii. Niestety na razie nikt nie wynalazł tworzywa, które byłoby np. wytrzymałe i ekologiczne. Ale już toksyczne kleje, zastąpiono tymi na bazie wody, przyjaznymi środowisku. Ostatnio pojawiły się informacje, że firmy testują podeszwy z sprasowanych drobin ryżu. Póki co taka podeszwa rozpada się po 80 kilometrach.

 

Takie są fakty, jednak każdy kto chce być ekobiegaczem może sam „wesprzeć” środowisko. W jaki sposób?

  • kupując obuwie, zwracajmy uwagę czy pudełko zrobione jest z papieru z recyklingu;

  • pijemy dużo wody podczas treningu? Kupujmy napoje w eko butelkach, a najlepiej używajmy własnych bidonów – wielokrotnego użytku.

  • Nasze buty straciły już właściwości? Nie wyrzucajmy ich. Wprawdzie nie nadają się do biegania, ale czy nie można w nich iść na spacer?