Drogocenne małże

eco energia | 12.09.2014 07:51

Coraz większe zainteresowanie w naszym kraju oraz poza jego granicami wzbudza system monitoringu wód z wykorzystaniem... małży.

 

 

 

Ten gatunek mięczaków spotykany jest bardzo często w naszych wodach słodkich, zasiedlają zbiorniki wody stojącej lub o wolnym przepływie. Co najistotniejsze ich organizmy bardzo szybko (są kilkaset razy bardziej wrażliwe niż organizm człowieka) reagują na zmiany zachodzące w środowisku wodnym, a tym samym znacznie szybciej są w stanie wychwycić zanieczyszczenia pojawiające się w wodzie, a nawet zlokalizować, gdzie została zanieczyszczona i kto ją zatruł.

 

Mechanizm działania małż jest stosunkowo prosty – komunikują się ze środowiskiem wodnym za pomocą dosyć dużej muszli, co pozwala łatwo zaobserwować zmianę ich zachowania. Muszle tych skorupiaków zbudowane są z dwóch połówek, a między nimi znajduje się tzw. worek trzewiowy. Kiedy woda jest odpowiednio czysta, muszle rozchylają się, by zaczerpnąć jej przy pomocy specjalnych syfonów. Z pobranej wody sójka wchłania tlen i pokarm, po wykorzystaniu syfon wypustowy wyrzuca płyn na zewnątrz. Swobodny przepływ wody przez organizm sójki możliwy jest tylko wtedy, gdy posiada ona odpowiedni skład chemiczny oraz temperaturę. Zdaniem naukowców wykorzystywanie małż, jako bioindykatorów jest zdecydowanie bardziej humanitarne niż ryb, ponieważ przy zanieczyszczeniach zamykają skorupę i nie wpuszczają toksyn. Poza tym zwierzęta te żyją w dość komfortowych warunkach, zbliżonych do naturalnych. Do biomonitoringu wody z użyciem skójek stosuje się osobniki pochodzące ze zbiorników wody czystej- z naturalnych jezior. W ujęciu wody Browaru Żywiec wykorzystuje się tylko osobniki z jezior, ponieważ rzeki są zbyt zanieczyszczone przez co skójka w nich nie występuje. Ponadto rzeki są zbyt narażone na negatywne oddziaływanie antropogeniczne. Wcześniej przeprowadzana jest selekcja, która ocenia stan zdrowia osobników, następnie skójki przechodzą dwutygodniowy okres aklimatyzacyjny

 

Dodatkowym  argumentem przemawiającym za stosowaniem małż, jako bio-wskaźników oprócz tego, że reakcje tych organizmów są łatwe do zinterpretowania jest fakt, iż utrzymanie małż w warunkach laboratoryjnych nie jest ani trudne, ani kosztowne. Nie dziwi, zatem, że taki system monitoringu wód z powodzeniem działa w Browarze Żywiec, gdzie ujęcie wody chronione jest właśnie przez małże, które po okresie ok. trzymiesięcznej pracy wypuszczane są z powrotem do swojego środowiska naturalnego.

 

System sprawdza się także w innych miastach Polski, jak np. w Oświęcimiu, Swarzędzu czy Gdańsku. Zainteresowanie polskim patentem wyraziły także Stany Zjednoczone (Salt Lake City) oraz Rosja (Moskwa).

 

Anna Trzop