Choroba Leśniowskiego-Crohna a eko życie

eco dom | 28.09.2015

Może zabrzmi to dość kontrowersyjnie, ale zdrowe jedzenie niekoniecznie jest...ZDROWE! Od lat naukowcy mówią o tym, że należy odżywiać się zdrowo, jeść często i mniejsze porcje. Do tego dużo warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych. Owszem to dieta zdrowa i to bardzo, ale w niektórych przypadkach może być dla naszego organizmu zabójcza. Dlaczego?

 

 

 

 

Nazywam się Crohn, Leśniowski-Crohn

 

Choroba Leśniowskiego-Crohna staje się coraz bardziej "popularna". Ta celebryckość choroby sprawia, że ma coraz więcej wyznawców=chorych. Zanim zachorowałam na Crohna, nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak "nieswoiste zapalenie jelit". Nie wiedziałam też, że choroba może być autoimunologiczna, związana ze stresem i szybkim życiem. A czy ktoś w XXI wieku nie żyje szybko? Zawsze odżywiałam się zdrowo: 5 posiłków dziennie, tylko pełnoziarniste pieczywo, do tego musli, owoce, warzywa i mięso, tylko białe. Jak się okazało, sama sobie robiłam krzywdę, tego jednak dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie.

 

Crohn się wprasza

 

Wszystko zaczęło się jak w filmie. Napiłam się koziego mleka i poczułam, że coś jest nie tak. Objawy - klasyczne, jak przy zatruciu pokarmowym. Dziwne było jednak to, że po paru dniach nie czułam się lepiej. Dopiero jedzenie pszennej bułki i picie gorzkiej herbaty sprawiły, że wszystko powoli wróciło do normy. O zatruciu zapomniałam, aż do następnego razu. Byłam w restauracji i jadłam coś wyjątkowo pysznego: pierożki faszerowane ostrym nadzieniem z chili i mięsa. Mniam...z restauracji już nie mogłam wyjść. Bół zaatakował z zaskoczenia. Jak się czułam? Jakby ktoś mnie nakręcał na koło zębate. Po tym incydencie od razu był szpital, szereg badań, podejrzenie uszkodzenia trzustki i w końcu diagnoza: choroba Leśniowskiego-Crohna! A co to właściwie jest? Opisując obrazowe - tak jakby ściany jelita się przecierały, w końcu powstają dziury i treść pokarmowa wylewa się tu i tam. Czy z tym można żyć? Uprawiać sport? Jeździć na wakacje? Można - tylko trzeba zweryfikować pojęcie "zdrowa żywność"

 

Crohn się zaprzyjaźnia

Pierwsze co usłyszałam od lekarza, który miał się stać tak jak i Crohn moim przyjacielem: "proszę przestać czytać o zdrowych dietach"! Jak to? Od lat wszyscy karmieni jesteśmy informacjami, że białe pieczywo to śmierć, biały makaron jest niezdrowy i najważniejsze - należy jeść surowe owoce i warzywa. W chorobie L-C trzeba się nauczyć: nie wolno jeść tego, co przyspieszy przemianę materii, bo chore jelita zaczną wariować. Na początku myślałam, że sama zwariuje. No bo jak przekonać się do pszennej bułki, kiedy wiadomo, że ona nie jest zdrowa? Przyjaźń z Crohnem sprawiła, że bardzo szybko się przekonałam. Ta choroba uczy słuchania własnego organizmu. Jeden błąd dietetyczny i kilka godzin normalnego życia z głowy, więc po co?

Po kilku latach przyjaźni z Crohnem wiem już czego nie mogę, czego nie powinnam, a co na pewno jest bezpieczne. Wróciłam też do surowych warzyw i owoców, ale z umiarem. Razem z Crohnem jesteśmy...stoikami żywieniowymi.

 

 

Chora na Leśniowskiego-Crohna od dwóch lat

 

 

* Choroba Leśniowskiego-Crohna jest uwarunkowana geograficznie. Najwięcej chorych mieszka w krajach rozwiniętych: w Europie i Stanach Zjednoczonych. Chorują głównie ludzie młodzi między 16, a 40 rokiem życia. Choroba jest przewlekła. Są okresy ostre i okresy remisji. 

 

Jeśli macie pytania dotyczące choroby Leśniowskiego-Crohna piszcie: redakcja@ecocafe.pl