EKO-pojazd pomoże w walce z trucicielami

eco energia | 29.10.2014 08:29



Straż miejska z Lublina dostała EKO-samochód. Ma pomóc w walce z niską emisją i tymi, którzy śmiecą w niedozwolonych miejscach.


W sezonie grzewczym mieszkacy różnych miast mają pretensję do strażników miejskich. Gdy z kominów unoszą się trujące zapachy, strażnicy słyszą, że mogliby skuteczniej walczyć z tymi, którzy palą w swoich piecach oponami czy plastikiem. Dlatego w Lublinie postanowiono dać straży miejskiej specjalne narzędzie. To samochód, który ma wykrywać zanieczyszczenia środowiska. Dzięki niemu łatwiej będzie walczyć z niską emisją, ale nie tylko.

Ten pojazd to furgonetka pełna sprzętu. Na jego wyposażeniu znajduje się kilka detektorów stężenia gazu - np. siarkowodoru czy tlenku węgla. Jest także inny detektor, który pozwoli określić zagrożenie wyciekiem gazu z budynków lub pojazdów z instalacją gazową. Samochód ma też być przydatnym narzędziem w walce z nielegalnymi wysypiskami. Wszystko dzięki kamerom-fotopułapkom, które wykryją ruch i zrobią zdjęcia takich miejsc również w nocy. Każdy, kto zamierza wyrzucić odpady w niedozwolonym miejscu, musi się liczyć, że zostanie namierzony.


W walce z niską emisją ma pomóc specjalna pompka, która będzie pobierać próbki powietrza z palenisk. Pobierze ona próbkę z domowego pieca, a ta zostanie przebadana przez inspektorów ochrony środowiska. Na tej podstawie osoba, która spala niedozwolone materiały będzie mogła zostać ukarana.

Eko-pojazd dla straży miejskiej kosztował 170 tysięcy złotych. 70 tysięcy wyłożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. 


Zdjęcie: Urząd Miasta Lublin