Gaz z podziemnego pożaru

eco energia | 01.06.2014 06:59

Nawet 3 megawaty energii elektrycznej na godzinę można wyprodukować z gazu pozyskanego z węgla. W katowickiej kopalni Wieczorek trwa eksperyment podziemnego zgazowania węgla.


Foto: M. Kluka.


Po blisko 4 latach przygotowań w czynnej kopalni uruchomiono georeaktor. Dzięki temu, bez wydobycia węgla, będzie można uzyskać z niego paliwo energetyczne. Chodzi przede wszystkim o wodór. Przetransportowany rurociągami i oczyszczony może zostać przetworzony na energię cieplną lub elektryczną.
W tym drugim przypadku gazy energetyczne pozwolą uzyskać nawet do 3 megawatów energii. Wystarczyłoby jej do zasilenia niewielkiego osiedla.

Uruchomiona instalacja ma zgazować od 100 do 600 kg węgla na godzinę, a maksymalna ilość uzyskiwanego w tym czasie gazu wyniesie 1500 metrów sześciennych

Pierwsi na świecie

- To bardzo skomplikowana operacja – podkreśla Marek Pieszczek dyrektor Kopalni Wieczorek w Katowicach. I dodaje: - Zrobiliśmy wszystko, by eksperyment był bezpieczny dla pracujących pod ziemią górników i nie wpłynął negatywnie na funkcjonowanie naszej kopalni. Górnicy i naukowcy, pracujący przy budowie georeaktora mówią z kolei, że podziemna część instalacji  ma potrójny system zabezpieczeń na wypadek, gdyby sztucznie wywołany pożar węgla wymknął się spod kontroli. W takim przypadku ugaszenie złoża możliwe jest przez wtłoczenie do specjalnego rurociągu azotu. W dodatku chodnik, którym można dojść do georeaktora dla bezpieczeństwa został zalany wodą. Naukowcy monitorują przebieg eksperymentu przez całą dobę.

Sylwia Jarosławska-Sobór z Głównego Instytutu Górnictwa podkreśla, że eksperyment jest unikatowy. – Nikt na świecie nie uruchomił georeaktora w czynnej kopalni. Jeśli nasze przedsięwzięcie zakończy się sukcesem, to otworzy nam drogę do przetwarzania pokładów węgla, których wydobycie tradycyjną metodą jest albo niemożliwe, ze względu na lokalizację, albo nieopłacalne. Prowadzony w kopalni Wieczorek eksperyment to dopiero wstęp do wielu badań, jakie trzeba wykonań, by móc prowadzić zgazowanie węgla na skalę przemysłową. Chodzi m. in. o zabezpieczenie spalonego pokładu, tak aby zniwelować ewentualne skutki na powierzchni oraz o ewentualny wpływ tej technologii na środowisko.

Efekt stuletniej pracy

Co ciekawe, już podczas drugiej wojny światowej Niemcy pozyskiwali paliwo energetyczne z węgla. W zakładach chemicznych "Dwory" w Oświęcimiu zbudowali instalację do jego syntezy. Przetwarzając węgiel na powierzchni uzyskiwali syntetyczną benzynę dla swojej armii i Luftwaffe. Technologia stosowana współcześnie przez śląskich naukowców jest zdecydowanie bardziej zaawansowana technologicznie, choć naukowcy różnych krajów pracowali nad nią od bagatela 100 lat.

Eksperyment Głównego Instytutu Górnictwa i Katowickiego Holdingu Węglowego realizowany jest w ramach programu badań naukowych i prac rozwojowych „Zaawansowane technologie pozyskiwania energii”, finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. 

(cro)