Gminy dla pszczół

Anna Dulak

eco samorząd | 21.07.2017 13:26

Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast w całym kraju otrzymali propozycję przystąpienia do Manifestu Gmin Przyjaznych Pszczołom. Do akcji przystąpiło już 77 samorządów, zobowiązując się między innymi do założenia 1325 pszczelich „stołówek”.

Manifest Gmin Przyjaznych Pszczołom to inicjatywa skierowana do wszystkich gmin zainteresowanych aktywną ochroną przyrody. Podpisując dokument, uczestnicy zobowiązują się do podjęcia działań na rzecz owadów pszczołowatych. Ich celem jest poprawa warunków życia pszczół na terenie danej gminy, np. poprzez zakładanie „pszczelich stołówek” na terenach zielonych należących do gmin, promocja pszczelarstwa czy też edukacja mieszkańców w zakresie ochrony pszczół.

To działania, które może podjąć każda gmina. Są proste w realizacji i w większości nie pociągają za sobą dodatkowych kosztów. Przede wszystkim jednak mogą skutecznie pomóc pszczołom – wyjaśnia Katarzyna Dytrych, przyrodniczka i ekspertka programu „Z Kujawskim pomagamy pszczołom”, w ramach którego powstał pomysł Manifestu. Jego ideę poparły już trzy organizacje pozarządowe związane z ochroną przyrody: Stowarzyszenie Natura i Człowiek, Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja” oraz zarząd okręgu poznańskiego Ligii Ochrony Przyrody.

 

© PomagamyPszczołom
Akcja warta uwagi
Zainteresowanie włączeniem się do inicjatywy sprawdzono przez wysłanie propozycji do wybranych gmin. Jak się okazało, akcja spotkała się ze sporym odzewem i zainteresowaniem. Manifest podpisało już 77 sygnatariuszy, ale organizatorzy podkreślają, że wciąż spływają kolejne pytania i deklaracje, zatem z pewnością nie jest to liczba ostateczna.

Wiele gmin przewiduje w swoich strategiach dążenie do zachowania różnorodności biologicznej. Ochrona owadów pszczołowatych doskonale wpisuje się w ten cel – mówi Katarzyna Dytrych.

Gmina, która poprze manifest, ma prawo posługiwać się tytułem „Gmina Przyjazna Pszczołom”. Jest to nie tylko powód do dumy, ale zarazem zobowiązanie do realizacji działań zadeklarowanych przy podpisaniu dokumentu. Pomysłodawcy manifestu zapowiadają promocję najciekawszych inicjatyw zrealizowanych przez gminy jako dobrych praktyk. Przy okazji oferują samorządom materiały, które ułatwią realizację tych działań: scenariusze zajęć edukacyjnych i gier terenowych, propozycje ulotek. Jednym z takich materiałów jest poradnik wyjaśniający kwestię dbałości o zieleń i doboru gatunków z myślą o zapylaczach. Jego publikację organizatorzy przewidują w najbliższym czasie.

Siła w prostocie
Zaangażowanie lokalnych władz w działania mające na celu ochronę pszczół jest bardzo silne i obejmuje wiele godnych podziwu inicjatyw. Na terenie Woli Mysłowskiej, niewielkiej gminy wiejskiej w województwie lubelskim, edukuje się mieszkańców o potrzebie zachowania miedz oraz śródpolnych zadrzewień i zakrzewień, które tworzą oazy różnorodności biologicznej w krajobrazie zdominowanym przez produkcję rolniczą. Są one miejscem schronienia i źródłem pożywienia dla wielu gatunków zwierząt, w tym owadów zapylających. Z kolei w śląskim Radlinie kładzie się silny nacisk na ochronę środowiska, choć od półtora wieku gmina jest związana z górnictwem. Realizuje się tam m.in. plan działań edukacyjno-ekologicznych pod nazwą „Radlin – miasto z sercem dla owadów”. W mieście posadzono rośliny dostarczające pszczołom pokarm. Postawiono również kilkanaście domków dla owadów, które zasiedlono murarką ogrodową – pszczołą samotnicą, która pod względem wydajności zapylania bije na głowę pszczołę miodną. Do tego dochodzą liczne działania edukacyjne prowadzone w szkołach czy też przy okazji różnych lokalnych  wydarzeń, jak festyny lub dożynki.

Choć inicjatywy te są imponujące, należy pamiętać, że ideą Manifestu Gmin Przyjaznych Pszczołom jest to, aby działania, do których zobowiązują się samorządy, były proste i nie wiązały się z dużymi kosztami. Przykład stanowi tu tworzenie Miejsc Przyjaznych Pszczołom, czyli takich, w których rosną rośliny pyłko- i nektarodajne, a więc dostarczające owadom pokarm. Dużym problemem dla wielu gatunków pszczół jest bowiem brak pożywienia. W naszym otoczeniu ubywa terenów zapewniających owadom dostęp do pożywienia przez cały sezon ich aktywności. Tymczasem gminy, które podpisały manifest, zobowiązały się stworzyć 1325 pszczelich „stołówek”.

Każdy samorząd przeznacza jakiś budżet na pielęgnację czy rozwój terenów zielonych. W ramach tej kwoty można posadzić tzw. rośliny miododajne. Pomoc pszczołom jest zatem kwestią świadomej decyzji, ale nie stanowi dodatkowych kosztów – wyjaśnia Kasia Dytrych.

W słusznej sprawie
Owady pszczołowate to zwierzęta „lokalne”, trzymające się w pobliżu swoich uli i gniazd. Z tego powodu działania podejmowane przez gminy mogą mieć zasadniczy wpływ na poprawę warunków ich życia. Tymczasem spośród około 470 gatunków tych owadów żyjących w Polsce, wyginięciem zagrożone są aż 222. Jedną z głównych przyczyn wymierania pszczół jest brak pożywienia, dlatego ważnym działaniem jest zakładanie Miejsc Przyjaznych Pszczołom. Organizatorzy zamierzają stworzyć 20 tys. takich miejsc do końca roku.


Szacuje się, że w naszej szerokości geograficznej ok. 80 proc. roślin jest owadopylna. Bez pomocy owadów, w tym pszczół, nie byłyby one w stanie wytworzyć nasion, a co za tym idzie - owoców. Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ (FAO) szacuje, że spośród 100 gatunków roślin uprawnych, które zapewniają 90 proc. żywności na świecie, aż 71 jest zapylanych przez pszczoły. Z ich pracy korzysta jednak nie tylko człowiek. Owocami roślin owadopylnych żywią się liczne gatunki ptaków i innych zwierząt. To dlatego pszczoły są bardzo ważnym czynnikiem zachowania różnorodności biologicznej.


Pszczelarstwo to nie tylko działalność gospodarcza. To również element tradycji i tożsamości, nad którymi pieczę sprawują samorządy – mówi Waldemar Kudła, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego. Inicjatywy związane z promocją pszczelarstwa i ochroną udomowionej pszczoły miodnej są ważną częścią działań, które deklarowały gminy przystępujące do Manifestu. Jednak nie jedyną – równie istotne są działania na rzecz innych gatunków pszczół – trzmieli i pszczół samotnic, które nie korzystają z opieki pszczelarzy.

 

Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach