Ile zjadasz prądu?!

eco dom | 17.09.2015 07:12

 

 

Dbamy o to, by nasze życie było coraz bardziej „eko”. Zdrowo się odżywiamy, uprawiamy sport, segregujemy śmieci. A czy nasz dom jest przyjazny środowisku? Na to pytanie warto odpowiedzieć spoglądając na rachunki za energię elektryczną. Jakie są? Wysokie, w normie, czy niskie? Jeśli zaliczamy się do tej ostatniej grupy – to z powodzeniem możemy uczyć ekologicznych działań innych. Jeśli jednak na pytanie o rachunki odpowiemy, że są za wysokie lub umiarkowane to znaczy, że trzeba coś zmienić.

 

W jaki sposób obniżyć rachunki za energię elektryczną? Nie trzeba siedzieć przy świeczkach, warto za to poznać parametry sprzętów gospodarstwa domowego, które znajdują się w naszym otoczeniu. Ile prądu zużywają nasze: lodówki, pralki, zmywarki, czy tostery? Czy nie używane zawsze znajdują się na tzw. „czuwaniu”? Odpowiedzi na te dwa pytania są początkiem rewolucji w naszym domu.

 

Sprzęt gospodarstwa domowego może być „pożeraczem” prądu. Trzeba o tym pamiętać, szczególnie gdy zastanawiamy się, czy dobrze działającą, aczkolwiek wiekową już lodówkę wymienić? Tak, jak najbardziej tak! Najnowsze technologie stosowane w sprzęcie AGD sprawiają, że zużycie energii elektrycznej zostaje zredukowane o kilkanaście procent. To naprawdę dużo. Z pomocą w odnalezieniu się w gąszczu parametrów technicznych przychodzi nam Unia Europejska. W kwietniu 2012 roku została wprowadzona nowa, obowiązkowa etykieta energetyczna. Na niej znajdziemy wszystkie informacje dotyczące klasy energetycznej oglądanego sprzętu, jego poziomu hałasu i co najważniejsze – na każdej etykiecie musi znaleźć się informacja ile prądu w ciągu roku zużywa model. Zaopatrzeni w taki zestaw informacji łatwiej będziemy mogli dokonać wyboru. Etykiety określają także klasę energetyczną sprzętu. Najwyższa klasa, czyli najbardziej energooszczędna, to litera A.  Ostatnio pojawiły się dodatkowe oznaczenia +,++,+++. Trzy plusy przy literze A oznaczają najwyższy stopień energooszczędności.

 

Etykiety są ważne, nie możemy jednak zapominać o tym, że sami możemy też pomóc naszym sprzętom w oszczędzaniu energii. Wyłączajmy czuwanie. "Zamrożone" urządzenia zużywają mniej energii, jednak wciąż ten prąd zabierają. Szczególnie warto zapamiętać tę radę, gdy wyjeżdżamy na dłużej. Po co trzymać na "czuwaniu" telewizor, czy dvd, kiedy i tak w ciągu najbliższych dwóch tygodni nie będziemy z niego korzystać? Każde urządzenie ma główny guzik zasilania - warto go wypróbować.

 

Po rewolucji w naszym domu - sprawdźmy rachunek za prąd, po zmianach powinien być niższy, znacznie niższy!