Marnujemy jedzenie!

eco dom | 01.12.2015 06:10

Każdego roku w Polsce marnuje się około 9 milinów ton żywności. Dane nie dotyczą wielkich firm, sklepów, czy restauracji. To dane dotyczące polskich gospodarstw domowych. 
 
© highwaystarz
 
Gdybykażdy zrobił rachunek sumienia i odpowiedział na pytanie: ile rzeczy wyrzucam z lodówki w ciągu tygodnia? Trzy, cztery, a może pięć i więcej? 39 procent Polaków przyznaje się, że marnuje żywność. Najczęściej w koszu lądują: wędliny, chleb, jogurty i przetwory melczne oraz owoce.
 
Co zrobić, by temu przeciwdziałać? Poniżej kilka rad, jak nie marnować jedzenia.
 
Dużą lodówkę zamieniamy na mniejszą.
 
To nie mit! Im mniejsza lodówka, tym większa kontrola nad tym, co znajduje się w środku i w jakim jest stanie. Jogurt o krótkim terminie ważności ma mniejsze szanse na ukrycie w małej szufladzie chłodzącej. Gdy jest mało miejsca, do przechowywania produktów, kupuje się mniej, a co za tym idzie – mniej się wyrzuca.
 
Żywność przechowujemy rozsądnie.
 
Jedzenie się marnuje, bo przeciętny właściciel lodówki nie wie gdzie co powinno leżeć.
 
  • Na górnej półce: tu najlepiej ustawiać jogurty, kefiry, czy mleko. Na niższych półkach mogą zepsuć się szybciej. Dlaczego? Dobre bakterie rozwijają się w wyższej temperaturze, złe – w niższej (a im niżej, tym chłodniej).
  • Półki środkowe: to idealne miejsce dla wędlin, twarożków, białego sera. Temperatura sprawia, że przez kilka dni nic im się nie stanie.
  • Dolne szuflady: w nich, jak w domowej piwniczce jest większa wilgotność, a temperatura sięga 10 stopni. Miejsce idealne do przechowywania owoców i warzyw.
W dużej lodówce trzeba także regularnie sprawdzać terminy ważności na produktach. Gdy zbliżają się ku końcowi warto zachęcić domowników do zjedzenia ich w pierwszej kolejności.
 
Pomocne w gospodarowaniu jedzeniem jest robienie list zakupowych. Kiedy idzie się do sklepu z listą składników potrzebnych do przygotowania danej potrawy, można w prosty sposób uniknąć zaskoczenia podczas wypakowywania zakupów po powrocie do domu. Często zdarza się, że klienci sklepów kuszeni są super promocją „3 w cenie 2”. Należy się wówczas zastanowić czy taki zapas serków, sosów czy innych promocyjnych produktów faktycznie będzie potrzebny.
 
Kolejny grzech, który popełnia się już po zrobieniu zakupów, to przygotowywanie zbyt dużych porcji posiłków, co niestety sprzyja marnowaniu jedzenia. Duże talerze, a na nich dużo jedzenia, to zdecydowanie za dużo dla organizmu i mózgu. Trzeba nauczyć się jeść oczami, jeśli już na pierwszy rzut oka do mózgu wędruje sygnał, że jedzenia na talerzu jest za dużo, to niezależnie od poziomu głodu i tak nie zle się wszystkiego. A to co zostanie na talerzu, później znajdzie się w koszu. Dobrym sposobem są mniejsze talerze, na których zmieszczą się mniejsze porcje. Przyczyni się to do niemarnowania jedzenia, a dodatkowo – pozwoli zachować szczupłą sylwetkę.
 
Eko, zdrowie i estetyczny wizerunek w jednym!
 
(ek)