Kto sprzedaje prąd, a kto kradnie?

eco dom | 14.06.2014 07:11

Kto sprzedaje prąd, a kto kradnie?

 

 

 

 

Czasy się zmieniają, obecnie praktycznie wszystko jest na sprzedaż. Prąd w końcu stał się TOWAREM. Przyzwyczajeni do sytuacji, że od kilku pokoleń w naszym domu nie zmieniał się dostawca energii – w nowej rzeczywistości rynkowej możemy poczuć się zagrożeni. Niestety brak wiedzy konsumentów skrzętnie wykorzystują nieuczciwi dostawcy energii elektrycznej.

 

W każdej części kraju zazwyczaj sytuacja wygląda podobnie – działa jeden operator systemu dystrybucyjnego (OSD) oraz wielu sprzedawców, od których można kupić energię. W jaki sposób dobrze wybrać sprzedawcę i nie dać się naciągnąć akwizytorom?

 

Urząd Regulacji Energetyki utworzył specjalną stronę internetową: www.maszwybor.ure.gov.pl

 

W portalu znajdziemy informacje niezbędne, by podjąć właściwą decyzję o wyborze sprzedawcy energii. Ciekawą opcją jest kalkulator cen energii. Tam możemy sprawdzić, czy zmiana sprzedawcy nam się opłaca i czy np. nie wiąże się to z dodatkowymi, ukrytymi opłatami, o których nowy dostawca energii nas nie poinformował. Lista autoryzowanych sprzedawców, w danym regionie, także znajduje się w portalu. Jeśli mamy wątpliwości, co do uczciwości nowego sprzedawcy, zawsze możemy szukać rady dzwoniąc na numer infolinii Urzędu Regulacji Energetyki.

 

Na co trzeba uważać?

 

Zawsze uważajmy co podpisujemy. Zmiana sprzedawcy energii elektrycznej wiąże się z podstawowym zagrożeniem – nieświadomie możemy zdecydować się na umowę, której warunki będą dla nas niekorzystne. Zmiana sprzedawcy nie jest obowiązkowa. Gdy do naszych drzwi zapuka przedstawiciel firmy sprzedającej energię wcale nie musimy zgadzać się na warunki przez niego proponowane. Gdy jednak zaopatrzeni w wiedzę dotyczącą dostawców prądu zdecydujemy się na zmianę sprzedawcy musimy zwrócić szczególną uwagę na:

  • szczegóły oferty i ceny;

  • sposoby płatności, żeby nie okazało się np. że w mieście jest tylko jeden punkt, gdzie można opłacić rachunek i trzeba to jeszcze robić osobiście;

  • czas trwania umowy. Zawsze musimy wiedzieć, kiedy umowa wygasa, czy jest przedłużana automatycznie i jaki mamy okres wypowiedzenia;

  • ukryte opłaty. Jeśli takie się pojawiają, nie należy podpisywać umowy. Może się okazać, że po podliczeniu wszystkiego nowe warunki dostawy energii będą gorsze niż dotychczasowe.

 

Od każdej umowy zawieranej poza biurem firmy możemy odstąpić w ciągu 10 dni od jej zawarcia. Nie musimy przy tym podawać powodu takiej decyzji. Dotyczy to zarówno umów zawieranych telefonicznie, mailowo, czy gdy do naszych drzwi zapuka przedstawiciel firmy. Zawsze mamy to prawo, nawet jeśli sprzedawca będzie sugerować, że tak nie jest. To analogiczna sytuacja do reklamacji produktu. W interesie sprzedawcy jest nieuwzględnianie reklamacji, jednak Unia Europejska każdemu obywatelowi dała takie prawo, nawet gdy w sklepie wisi kartka „zwrotów nie przyjmujemy” - my możemy taki towar oddać. Tak samo jest w przypadku energii elektrycznej.

 

Pamiętajmy o oszustach!

 

Uwolnienie rynku energii wprowadziło zdrową konkurencję, jednak doprowadziło także do pojawienia się oszustów, którzy żerują na naszej niewiedzy. Najwięksi dostawcy energii prowadzą liczne kampanie społeczne, informujące o oszustach. Pamiętajmy, że nie każdy dzwoniący do naszych drzwi akwizytor z legitymacją jest uczciwym sprzedawcą. Coraz częściej w naszych domach pojawiają się przedstawiciele firmy TAURON legitymujący się różowym, charakterystycznym identyfikatorem. Dystrybutor ostrzega w spotach radiowych i telewizyjnych, że nie stosuje kontaktu osobistego z klientem. Przedstawiciele firmy TAURON jedynie przez telefon kontaktują się z odbiorcami energii. Ci pojawiający się w naszych domach – to oszuści!

 

Każdy z nas chce obniżyć rachunki za energię elektryczną zmiana dostawcy może do tego doprowadzić, pod warunkiem, że będziemy wybierać świadomie!