Szkoły marnują żywność?

eco info | 28.02.2017 17:59

Niemal 1/3 Polaków przyznaje się, że zdarza im się wyrzucać żywność. Jedzenie marnuje się każdego dnia także w szkołach – na stołówkach i w plecakach uczniów. Jak ograniczyć marnowanie żywności przez dzieci? Wnioski z badań oraz pomysły na niemarnowanie żywności przedstawia dr Maria Kowalewska, dyrektorka ds. edukacji i komunikacji w Federacji Polskich Banków Żywności.
 
„Ponad 30% społeczeństwa w naszym kraju marnuje żywność, a co czwarty Polak wyrzucił jedzenie w ciągu ostatnich 7 dni. Niektórzy badani deklarują, że zdarza się im to regularnie. Skoro tak duża część społeczeństwa nie szanuje żywności, to nie dziwi fakt, że jedzenie jest marnowane również w szkołach. Aby zmniejszyć liczbę wyrzucanej żywności, warto zacząć od edukacji najmłodszych”, wskazuje Maria Kowalewska, dyrektorka ds. edukacji i komunikacji w Federacji Polskich Banków Żywności, partnera społecznego programu „Extra Szkolna Stołówka”. 
 
Szkolne statystyki
Problem marnowania żywności dotyczy już szkół podstawowych. Mamy w pamięci sytuacje, których sami byliśmy świadkami: ukrywanie drugiego śniadania w plecaku, aż będzie nieprzydatne do zjedzenia, pozostawianie niemal pełnych posiłków na stołówce, wyrzucanie spakowanych przez rodziców do pudełka śniadaniowego jabłek. Niezjedzone kanapki i owoce lądowały w koszu. Problem jest znany wśród dorosłych - aż 72% badanych Polaków uważa, że dzieci nie szanują jedzenia, a 68% badanych wskazuje, że marnowanie żywności może być problemem w polskich szkołach.


 
Prawie wszyscy badani (91%) chcieliby, aby nauczyciele i pracownicy szkół wprowadzali działania zmierzające do ograniczania marnowania jedzenia zarówno przez dzieci, jak i przez szkolne stołówki. 
 
Batonik zamiast kanapki
To, jakie produkty najczęściej lądują w szkolnym śmietniku, nie jest zaskoczeniem:
kanapki (58%), surówki (42%), zupy (34%), 
kasza lub ryż (33%), 
warzywa (30%) i owoce (29%) oraz mleko (27%), 
ziemniaki (24%) i mięso (20%). 
 
Dlaczego te produkty? W opinii nauczycieli, uczniowie najczęściej wyrzucają jedzenie, ponieważ zamiast zaplanowanych posiłków wolą zjeść słodycze i przekąski lub nie smakuje im to, co mają w swoich pudełkach czy na szkolnych stołówkach. Czasami też rodzice przygotowują zbyt duże porcje dla swoich dzieci. Zbyt duża ilość i nie taki jak oczekiwany smak – to dwa najczęstsze powody marnowania żywności. 
 
Czas na posiłek 
Okazało się, że na marnowanie żywności ma wpływ długość szkolnej przerwy. Dzieci nie zdążą zjeść całej kanapki, więc jej część ląduje w koszu. Ten sam problem pojawia się w przypadku posiłków w szkolnej stołówce. Uczniowie nie zdążą zjeść całego obiadu, dlatego reszta się marnuje. Korzystna przerwa obiadowa to ta o długości 30 minut. Zapewnia 20 minut tzw. czasu na spożycie posiłku i 10 minut na dojście na stołówkę, czekanie w kolejce czy rozmowę z kolegami. Dłuższa przerwa to większa możliwość na spożycie przez uczniów całego obiadu, w tym także warzyw czy owoców. A przy okazji ma ona funkcje „socjalizacyjną”, bo uczniowie mogą się spotkać i wspólnie spędzić czas. 
 
Nawyki do zmiany
Nauka niemarnowania jedzenia powinna zaczynać się już w domu. To od rodziców dzieci powinny nauczyć się prawidłowych nawyków żywieniowych i podstaw zdrowego odżywiania. Jeżeli dziecko nie ma takich wzorców w domu, szkoła powinna przejąć rolę edukacyjną. 
 
Nauczyciel to ambasador prawidłowego postępowania z żywnością. Drugie śniadanie jedzone wspólnie przez uczniów i nauczyciela pokazuje, że można zjeść posiłek w spokoju i powoli. Wspólna przerwa łączy, a także umożliwia dzielenie się jedzeniem – owocami czy warzywami, dzięki czemu nie marnuje się tak duża ilość jedzenia. 
„Sposobów na ograniczanie marnowania żywności w szkołach jest bardzo wiele”, wskazuje Maria Kowalewska, dyrektorka ds. edukacji i komunikacji w Federacji Polskich Banków Żywności. „Szkolne stołówki mogą ograniczyć wydawane porcje, aby nie były one zbyt duże. Można wprowadzić zasadę dokładki, dzięki czemu dzieci będą mogły wziąć tyle, ile potrzebują. Szkoła może zorganizować kącik dla „niechcianego” jedzenia. Zamiast wyrzucać kanapki do kosza, uczniowie będą mogli je zostawić na półce. Ci, którzy lubią więcej jeść, zapomnieli śniadania lub po prostu nie dostali go od rodziców – korzystają z pozostawionych produktów. Ile szkół, tyle pomysłów, a ograniczenie marnowania żywności jest korzystne dla wszystkich, bo przy tym staje się lekcją właściwego gospodarowania żywnością od najmłodszych lat”, podkreśla Maria Kowalewska.