Moc suszonych owoców

eco dom | 24.12.2015 12:00

Na dwa dni przed Wigilią z pewnością w wielu kuchniach unosi się zapach smakołyków. W przedświątecznych przygotowaniach nie może zabraknąć kilku chwil, które poświęcimy dla czasami niedocenianego...kompotu z suszu!

 

 

Historia kompotu sięga czasów, kiedy zimą w Polsce był śnieg i potrzebny był ciepły, bezalkoholowy napój rozgrzewający. Jeszcze nasze prababki podawały kompot z suszu do obiadu. Dziś jest dodatkiem( niezbyt tolerowanym przez dzieci) do wigilijnej wieczerzy. Czasami lekceważony przez nas napój wigilijny ma bardzo dużo witamin, soli mineralnych. Jest pigułką zdrowia. Warto go kosztować, nie tylko w święta.

 

 

 

 

Dlaczego pijemy go zazwyczaj do kolacji wigilijnej? Odpowiedź jest prozaiczna - chodzi o błonnik w nim zawarty. Zawartość w kompocie jest ogromna zarówno tego rozpuszczalnego jak i nierozpuszczalnego. Błonnik w kompocie przyspiesza perystaltykę jelit, a to sprawia, że wigilijne, ciężkostrawne potrawy po prostu lepiej znosimy. To nie jedyne zalety kompotu z suszu. Witamina A i B, kwas foliowy, witamina C, a także duża zawartość potasu. To wszystko sprawia, że w te świeta naprawdę powinniśmy zaprzyjaźnić się z kompotem z suszu. Na zdrowie!