Auto na prąd? Słabe i mocne strony.

eco info | 30.11.2015 06:30

Przejechać  autem sto kilometrów za 5 zł?  To marzenie wielu kierowców. Nie tak odległe. Dalekie podróże mogą być na wyciągnięcie ręki, pod warunkiem, że tradycyjny samochód na benzynę, ropę, czy gaz zamienimy na pojazd z elektrycznym napędem- twierdzą niektórzy ekpserci.
 
© andrea lehmkuhl
 
Auto na baterie
 
Są niezwykle ciche, niemal bezszelestne. Nie emitują chemicznych związków do atmosfery. Ale przede wszystkim są tanie w eksploatacji. To największe atuty pojazdów zasilanych prądem. Chociaż cena ich zakupu jest dwukrotnie wyższa, to w ostatecznym rozrachunku, po kilku latach użytkowania, bilans wychodzi na plus.
 
Ze względu na wysoką cenę,  elektryczne samochody nie podbiły rynku motoryzacyjnego. Alternatywą dla nowych czterech kółek na prąd są spalinowe samochody przerabiane na energię elektryczną. Koszt przeróbki to kwota sięgająca nawet do 20 tysięcy euro. A firm proponujących takie usługi wciąż przybywa. Technicznej metamorfozie można poddać każdy samochód, nawet z automatyczną skrzynią biegów.   
 
Czy eko-auta "mają kopa"?
 
Sceptycy zwracają uwagę na gorsze osiągi elektrycznych samochodów i  słabszą moc. Przekonują, że wciąż zbyt mało jest stacji zasilania takich pojazdów. Entuzjaści przeliczają przejechane kilometry i zaoszczędzone pieniądze. Wizja podróży z Krakowa do Wenecji za niespełna... 100 zł. To przecież propozycja nie do odrzucenia. A zatem bon voyage!
 
(kk)