Oczyszczą miasto z reklam

do poczytania | 27.11.2014 08:22

 

Pionierski krok władz francuskiego Grenoble. Miasto przy wsparciu swoich mieszkańców wygrało wojnę z reklamą uliczną. 

Nie tak dawno Grenoble zaczęło tworzyć sieć wynajmu elektrycznych samochodów. Teraz władze miasta dały nam jeszcze jeden przykład, ale i powód do zazdrości.

To pierwsze europejskie miasto, które podjęło radykalną, ale potrzebną decyzję - całkowicie usunie reklamy zewnętrzne ze swoich ulic. Miejscy włodarze odpowiedzieli tym samym na apele mieszkańców, których reklamy najzwyczajniej w świecie raziły. Grenoble poszło śladem brazylijskiego Sao Paolo, gdzie podobną decyzję podjęto już kilka lat temu. Jak się okazało - mieszkańcy zyskali estetyczną przestrzeń, a firmy nie ucierpiały, bo zaczęły szukać nowych sposobów dotarcia do klientów.

Z obu miast powinny wziąć przykład polskie ośrodki miejskie, w których reklamową samowolkę widać jak na dłoni. Problem z odstraszającymi banerami mają większe i mniejsze miasta - Warszawa, Kraków, Katowice, ale i Zakopane. Na szczęście rządzący miastami coraz częściej zaczynają dostrzegać problem. Kraków jako pierwszy postanowił utworzyć tzw. parki kulturowe, czyli zabytkowe obszary chronione m.in. przed reklamą. Władze innych metropolii też próbują działać, choć przyznają, że obecne prawo nie pozwala łatwo pozbyć się billboardów z przestrzeni publicznej.

Czy jest w ogóle możliwe, by polskie miasta poszły drogą zbliżoną do Grenoble? Nadzieję daje prezydencka ustawa krajobrazowa, która już spotkała się z protestami m.in. branży reklamowej. Na ustawę nadal czekamy, ale kluczem do poprawy wizerunku przestrzeni naszych miast jest przede wszystkim postawa samorządowców. Przykład Grenoble pokazał, jak dużo zależy od ich odwagi.