Od ekologicznej bomby do eko-inwestycji - Staw Kalina w Świętochłowicach

eco energia | 27.08.2014 07:16

 

Dziś Staw Kalina w Świętochłowicach nazywany jest bombą ekologiczną. Od pewnego czasu trwa jego oczyszczanie. Dzięki niemu zbiornik przejdzie jedną z największych ekologicznych przemian w Polsce.

 

 

Walka z fetorem

 

Staw Kalina ma pięć hektarów i znajduje się w świętochłowickiej dzielnicy Zgoda, niedaleko granicy z Chorzowem. Bez cienia przesady można powiedzieć, że na dnie stawu znajduje się większość znanych człowiekowi pierwiastków. Przed laty pobliskie zakłady chemiczne wlewały tu farby i lakiery, a dodatkowo obok zbiornika usypana została hałda. To, co z niej spływało zatruło staw jeszcze bardziej. Smród, jaki przez lata wydobywał się (i nadal wydobywa) ze zbiornika jest trudny do opisania.

 

Spektakularna przemiana

 

Wiele lat temu w tym właśnie stawie kąpali się mieszkańcy Świętochłowic i Chorzowa. Choć trudno w to uwierzyć, żyły tam również ryby. Rekultywacja ma przywrócić temu miejscu choć część dawnego wizerunku. Wokół stawu powstaną ścieżki, latarnie i ławki; zasadzone zostaną też  drzewa i krzewy. Jednak najpierw należy pozbyć się toksyn, a to już bardzo żmudna praca. Na miejscu oprócz robotników muszą pracować eksperci od ochrony środowiska. Wszystkie trujące osady denne trzeba wywieźć do spalarni, która znajduje się na drugim końcu Polski - w Gdańsku. Już teraz zostało wywiezionych kilka tysięcy ton! Całą operację trzeba prowadzić w ten sposób, by jeszcze bardziej nie zaszkodziła najbliższej okolicy. Stąd konieczne jest badanie stężenia fenoli w powietrzu. Zanim rekultywacja się skończy, okoliczni mieszkańcy muszą wykazywać się dużą tolerancją na fetor. Oby nowy wizerunek stawu zrekompensował im te uciążliwości.

 

Efekty rekultywacji będzie można zobaczyć w lecie 2015 roku. Koszt inwestycji w przypadku Świętochłowic jest rekordowy, bo wynosi prawie 30 milionów złotych (w tym 85 procent dofinansowania z Unii Europejskiej i 12-procentowa pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach). Jeśli uda się zmienić to miejsce, będzie to jedna z najbardziej spektakularnych przemian nie tylko na Śląsku, ale i w całym kraju. Pozostaje czekać na efekty.