Nałóg pozytywny, czyli picie wody

po godzinach | 24.06.2013 15:05

Sporo herbaty, jeszcze więcej kawy i kolorowe napoje z kofeiną. Niestety, większość z nas gasi pragnienie właśnie w ten sposób. Jesteśmy przekonani, że te płyny pozytywnie działają na nasz organizm. To prawda, że pomagają walczyć ze zmęczeniem i pozytywnie wpływają na samopoczucie. Jednak zastępujemy nimi wodę, a to już poważny błąd. Gdy organizmowi jej brak, odruchowo wracamy do napojów-używek, a zdecydowanie nie tędy droga. Podajemy dwa główne powody, dla których z picia wody warto uczynić nawyk.


Na trawienie


Lekarze są zgodni. Wiele problemów z trawieniem wynika ze złej diety. Przemiana materii to proces, który odbywa się właśnie przy udziale wody. Jest to składnik codziennej diety, który pomoże zaradzić problemom z trawieniem. Gdy układ trawienny nie pracuje właściwie, organizm reaguje dolegliwościami. Wiele z nich wiąże się z nieodpowiednią przemianą materii. Choć na rynku jest wiele suplementów diety, które pomogą w zwalczeniu takich problemów, to najważniejszym jest właśnie woda. Pamiętajmy: w przypadku problemów z trawieniem, powinniśmy pilnować, by pić jej co najmniej 2 litry dziennie.


Dla mózgu


Gdy nasz organizm nie jest nawodniony, mózg z pewnością to rozpozna. W jaki sposób? Ciało człowieka w 60 % składa się z wody. Natomiast komórki mózgu to w zdecydowanej większości właśnie woda. Odgrywa ona bardzo ważną rolę w przepływie informacji między neuronami. Mówiąc najprościej – gdy wody brak, nie będzie to płynny proces.  Kiedy nie jesteśmy odpowiednio nawodnieni, mózg skupia się na tym, by uzupełnić brak wody. A to niestety utrudnia pracę intelektualną. Badania wskazują, że już jedna-dwie szklanki mogą skutecznie pobudzić mózg do pracy. Nie zmuszajmy go jednak, by dopominał się o wodę.


Jak często?


Sięganie po szklankę wody dopiero, gdy odczuwamy silne pragnienie to poważny błąd. Wyżej wspominaliśmy, że w przypadku problemów z trawieniem, warto pić 2 litry wody dziennie. To jednak reguła uniwersalna i taką ilość powinien wypijać każdy z nas. Więcej powinniśmy pić w upalne dni, gdy pozbywamy się wody wraz z potem. Gdy prowadzimy aktywny tryb życia, również warto wypijać więcej. Jeśli możemy, do pracy, na studia czy na siłownię, nośmy ze sobą półlitrową butelkę. Wtedy łatwiej kontrolować dzienne spożycie wody.


Mineralna, źródlana czy z kranu?


Coraz więcej badań wskazuje, że woda z kranu nadaje się do picia. Ale nawet jeśli mamy pewność, że jest oczyszczona, to raczej nie zawiera wartościowych składników. Dlatego warto wybierać między wodą źródlaną a mineralną. Różnica polega przede wszystkim na ilości składników mineralnych. Oba rodzaje wód – mineralna i źródlana – korzystnie wpływają na procesy fizjologiczne. Więcej istotnych składników zawiera jednak mineralna. Dochodzimy do pytania: gazowana czy niegazowana? To akurat nie ma większego znaczenia – oczywiście, jeśli nie mamy zaleceń, by nie pić napojów gazowanych. Najważniejszy jest skład, który powinien być bogaty przede wszystkim w wapń i magnez. Przy półce sklepowej, rzućmy więc okiem na etykietę. Gdy wapnia jest 150 mg, a magnezu w okolicach 50 mg, to wkładamy do koszyka wartościową wodę.

 

Systematyczne picie wody nie uzależnia, a może dać nam wiele. Dlatego warto pracować nad tym pozytywnym nałogiem.