Plastik nie do pieca, piec nie do plastiku

Anna Dulak

do poczytania | 28.11.2016 14:12

Pod hasłem: „Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku” Fundacja PlasticsEurope Polska przeprowadza akcję społeczno-edukacyjną, która organizowana jest w kilku regionach Polski. Cel to przypomnienie o szkodliwości spalania odpadów w piecach, przydomowych kotłowniach i na wolnym powietrzu, co jest szczególnie naganne w przypadku odpadów plastikowych.
 
Odpady tworzyw sztucznych („plastiki”) są często spalane w piecach ze względu na wysoką wartość opałową tego materiału. Na większości terytorium Polski za zanieczyszczenie powietrza pyłami odpowiada, wbrew pozorom, nie przemysł i energetyka profesjonalna, ale właśnie tzw. niska emisja, czyli emisje z pojazdów oraz z domowych palenisk i kotłowni. Z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2015” wynika m.in., że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu.
 
Powszechna praktyka, niska świadomość
 
Dane pokazują, że praktyka spalania odpadów jest w Polsce ciągle popularna. Jednocześnie świadomość negatywnych skutków takich praktyk jest w społeczeństwie bardzo niska. Mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu i wychodzą z założenia, że „dziadkowie i rodzice zawsze spalali śmieci”. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że obecnie odpadów jest dużo więcej i są to materiały o znacznie bardziej złożonym i różnorodnym składzie niż kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym produkty ich spalania mogą równie różnorodne, nieprzewidywalne i często bardzo szkodliwe. Spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w Polsce.
 
Szkodliwość spalania odpadów w gospodarstwach domowych, zarówno w piecach i kotłach centralnego ogrzewania, czy kominkach, jak w przydomowych paleniskach na otwartej przestrzeni, wynika z trzech głównych przyczyn: proces spalania przebiega w zbyt niskiej temperaturze (180-500°C), czas spalania jest krótki oraz cały proces prowadzony bez dostatecznego nadmiaru powietrza. Skutkiem takiego spalania są produkty niecałkowicie utlenione (należy do nich tlenek węgla, będący produktem spalania przy niedomiarze powietrza (tlenu)) oraz powstające w tych warunkach szkodliwe substancje o toksycznych właściwościach. Należą do nich m.in.: dioksyny, uważane za jedne z najbardziej toksycznych substancji chemicznych oraz tzw. związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) o silnych właściwościach rakotwórczych oraz inne szkodliwe dla zdrowia i środowiska gazy, jak np. tlenki siarki i azotu oraz chlorowodór. W wyniku niecałkowitego spalania odpadów w niskich temperaturach powstaje również duża ilość drobnych pyłów, które są niezmiernie szkodliwe dla układu oddechowego człowieka z uwagi na bardzo małe wymiary cząstek (rzędu kilku mikronów), ponadto są nośnikami zawartych w odpadach metali ciężkich.
 

Recykling mechaniczny jako rozwiązanie
 
Statystyki dotyczące odpadów komunalnych w Polsce zawsze wykazywały dużą rozbieżność pomiędzy ilościami wytwarzanych i zebranych odpadów. Ta różnica, w ocenie ekspertów branży odpadowej wynosząca od 1 do 3 mln ton, to odpady spalane w gospodarstwach domowych oraz porzucane w środowisku. W obecnym systemie gospodarowania odpadami w Polsce nie ma racjonalnego uzasadnienia dla spalania odpadów w przydomowych piecach i kotłowniach - każdy i tak płaci za odbiór odpadów. Należy więc uświadomić sobie, że potencjalne znikome korzyści (ewentualna oszczędność opału) są nieporównywalne z ogromnymi negatywnymi skutkami palenia odpadów, zarówno dla zdrowia ludzkiego, jak i dla środowiska. Odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. W ten sposób, realizowana jest podstawowa zasada zrównoważonego rozwoju - racjonalne wykorzystanie zasobów.

Wysoka wartość kaloryczna odpadów tworzyw sztucznych - ponad 40 MJ/kg - może być wykorzystana jedynie w profesjonalnych instalacjach do odzysku energii z odpadów. W tych ściśle kontrolowanych i monitorowanych instalacjach przemysłowych, gdzie temperatura przekracza 1000°C, a odpady przebywają w tej temperaturze odpowiednio długo, głównymi produktami spalania są dwutlenek węgla i woda, a niewielkie ilości pozostałych substancji ubocznych są wychwytywane i dezaktywowane w zaawansowanych systemach oczyszczania spalin. W efekcie spaliny opuszczające taki profesjonalny piec spełniają najostrzejsze wymogi emisyjne i nie stanowią zagrożenia ani dla zdrowia ludzi, ani dla środowiska. Przykładami takich instalacji są piece do współspalania, jak np. piece cementowe (odpady częściowo zastępują tu typowe paliwo, takie jak koks czy węgiel), a także zakłady termicznego przekształcania odpadów zwane spalarniami.

Należy pamiętać, że odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. Wszystkie plastikowe odpady, nawet tak lekkie, jak torebka foliowa, jeśli tylko zostaną selektywnie zebrane, mogą być powtórnie wykorzystane z korzyścią dla środowiska – albo w recyklingu albo w profesjonalnym odzysku energii. Odzyskanie energii zawartej w odpadach tworzyw sztucznych to opcja dodatkowa w stosunku do recyklingu mechanicznego.
 
 
Kampanię Fundacji PlasticsEurope zapoczątkowały spotkania prasowe w Krakowie, Katowicach i Łodzi. Przez dwa tygodnie na monitorach w autobusach i tramwajach Krakowa, Łodzi oraz aglomeracji Górnego Śląska będzie można oglądać animowany spot ilustrujący hasło kampanii.
 
 
/PlasticsEurope, zdj: Jakub K. Wojtachnio/