Pszczoły warte 4 mld złotych

Anna Dulak

do poczytania | 31.10.2016 10:29

Zakończyła się czwarta edycja prowadzonej przez Greenpeace akcji: „Adoptuj Pszczołę”. Dzięki tej akcji udało się „adoptować” 119 293 pszczoły – to prawie o 20 tysięcy więcej, niż zakładali organizatorzy. Tegoroczna edycja okazała się rekordowa nie tylko pod względem liczby adoptowanych pszczół - aż 8,5 tys. osób zaangażowało się w tę akcję!  
 
Danny Perez, Adam Kasprzak
 
Na czym polega akcja „Adoptuj Pszczołę” i jak można się w nią zaangażować?
„Adoptuj pszczołę” to akcja prowadzona od 2013 roku, która z każdą edycją cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co czyni ją największym projektem crowdfundingowym w Polsce pod względem liczby uczestników. Pomagając pszczołom, członkowie Greenpeace pomagają też ludziom, gdyż aż 75 proc. spożywanego przez nas jedzenia to efekt pracy tych owadów. 
 
Aby zaangażować się w akcję, trzeba wirtualnie „adoptować” pszczołę – w tym celu na konto Greenpeace przelewa się kwotę, jaką jesteśmy w stanie przeznaczyć na ten szczytny cel, przy czym może to być wpłata jednorazowa lub cykliczna. Za regularną wpłatę możemy otrzymać Pakiet Pszczelego Bohatera, w którego skład wchodzą: powieść „Historia pszczół” Mai Lunde, certyfikat Pszczelego Bohatera, wideo-instrukcje tworzenia pszczelich kosmetyków oraz budowy hoteli dla zapylaczy. Co prawda tegoroczna edycja akcji już się skończyła, ale na stronie organizacji nadal można dołączyć i wspierać działania na rzecz pszczół.
 
Co jest celem akcji i na co zostanie przeznaczony dochód?
Każda edycja skupia się na innym aspekcie w ramach poprawy sytuacji pszczół w Polsce – tegoroczna ma na celu podjęcie działań na rzecz ograniczenia bądź całkowitego wyeliminowania stosowanych w rolnictwie konwencjonalnym, a szkodliwych dla owadów pestycydów. Kontynuowany będzie także Wielki Spis Zapylaczy, czyli społeczny monitoring pszczół, za pośrednictwem którego ekolodzy zyskują nie tylko cenną wiedzę o owadach, również tych dziko żyjących, ale przede wszystkim wskazówki dotyczące tego, jak je chronić. Dzięki Spisowi zgromadzono latem prawie 4000 obserwacji z całej Polski. Ponadto buduje się hotele dla zapylaczy, zakładane są miejskie ogrody, organizuje się też bezpłatne kursy online na temat owadów zapylających, mówi Krzysztof Cibor z Greenpeace. 
 
Dlaczego pszczoły?
Według sierpniowego raportu, sporządzonego przez Greenpeace, praca pszczół przy zapylaniu polskich upraw w 2015 roku warta była 4,1 mld złotych. Zdaniem naukowców, pszczoły odpowiadają za zapylenie ponad 90 proc. roślin owadopylnych. Pszczoły miodne to wciąż najważniejsze owady zapylające uprawy rolne – w Polsce szczególną rolę odgrywają one w zapylaniu rzepaku oraz upraw sadowniczych. Ekonomiczna wartość zapylania samych jabłek w Polsce wynosi ponad 1,5 mld zł rocznie; rzepaku około 1 mld zł rocznie. Na kolejnych miejscach znajdują się: maliny (ok. 400 mln zł), wiśnie i czereśnie (także ok. 400 mln zł) oraz ogórki (ok. 200 mln zł). Już to pokazuje, jak ważne są pszczoły dla rolnictwa. Bez ich ciężkiej pracy nie byłaby możliwa uprawa wielu owoców i warzyw, które są kluczowe dla polskiej gospodarki. W Polsce od wielu lat wzrasta zużycie pestycydów i nawozów sztucznych, które mogą być szkodliwe dla pszczół. W latach 2005-2014 dynamika wzrostu sprzedaży pestycydów w Polsce wyniosła 44 proc. i była jedną z najwyższych w Europie. Masowe używanie toksycznych dla pszczół pestycydów i coraz większy udział wielkoobszarowych upraw monokulturowych, skutkujący zanikiem naturalnych siedlisk i zróżnicowanej bazy pokarmowej, mogą skończyć się katastrofą dla owadów zapylających.
 
Choć trudno jest na tym etapie jednoznacznie stwierdzić, czy sytuacja pszczół w Polsce ulega poprawie, czy też pogorszeniu, to z pewnością natomiast wzrasta poziom wiedzy Polaków na temat roli tych owadów w codziennym życiu oraz świadomość, jak pestycydy stosowane w rolnictwie mogą szkodzić ich życiu. Na pytanie, ile akcji trzeba będzie przeprowadzić, zanim sytuacja okaże się na tyle korzystna, że ich ogłaszanie nie będzie już konieczne, Krzysztof Cibor odpowiada: - Dobra sytuacja pszczół w dużej mierze zależy od decyzji polityków. W przyszłym roku będą decydować się losy zakazu stosowania w UE czterech najgroźniejszych dla pszczół pestycydów. O utrzymanie zakazu walczy m.in. Greenpeace i tysiące osób biorących udział w akcji "Adoptuj Pszczołę".
 
Ochrona pszczół dotyczy wszystkich - nie staje się już wyłącznie problemem bartników czy ekologów, ale całego społeczeństwa. Angażując się w takie akcje, jak „Adoptuj Pszczołę”, to właśnie „zwykli” ludzie mogą mieć realny wpływ na sytuację pszczół w Polsce, która – jak pokazują rezultaty kampanii – bynajmniej nie jest Polakom obojętna. 
 
Źródła:
www.naukawpolsce.pap.pl, 
https://adoptujpszczole.pl/