Ratujmy futrzaki!

eco energia | 29.11.2014 07:59

 

W centrum Bielska-Białej odbył się happening z okazji ogólnopolskiego Dnia BEZ futra. Organizatorami tego wydarzenia były stowarzyszenia: Vege Inicjatywa, Otwarte Klatki, a partnerem akcji Psia Ekipa, nieformalna grupa wolontariuszy i wolontariuszek skupionych wokół schroniska dla bezdomnych zwierząt w Bielsku-Białej.


Co roku przemysł futrzarski zabija na świecie około 50 milionów zwierząt, głównie lisów, norek, jenotów i szynszyli. Każde z tych zwierząt zanim zginie z powodu swojego futra, narażone jest na liczne cierpienia spowodowane chorobami, obrażeniami fizycznymi i psychicznymi wywołanymi życiem w ciasnej klatce.


Koalicja w obronie futrzaków


Polska stała się w ostatnich latach jednym z potentatów tego przemysłu. Na terenie naszego kraju działa kilkaset ferm zwierząt futerkowych. Wiele z nich to nieduże, przydomowe fermy lisów, część z to wielkie fabryki, gdzie przetrzymywanych jest nawet kilkadziesiąt tysięcy zwierząt. W krajach Unii Europejskiej skupia się 67% światowej hodowli norek i 70% hodowli lisów, jednak dzięki działaniom aktywistów praw zwierząt i wzrostowi świadomości społecznej przemysł futrzarski jest wypierany z niektórych krajów. Hodowla zwierząt futerkowych została zakazana w Wielkiej Brytanii, Austrii, Bośni i Hercegowinie oraz w Chorwacji. W Szwajcarii przepisy są tak restrykcyjne, że jest ona całkowicie nieopłacalna. W Danii nie można hodować lisów, w Holandii lisów i szynszyli.

Dlatego Polska jest obecnie tak atrakcyjnym miejscem dla rozwoju hodowli zwierząt futerkowych. Firmy futrzarskie doprowadzają do tak absurdalnych sytuacji, jak wykreślenie norki amerykańskiej z listy gatunków obcych. Odpowiedzią na to jest powołanie Koalicji na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce. Jest to inicjatywa mającą bardzo jasno określony cel: prawny zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Bojkot produktów futrzarskich nie wystarczy. Jeśli chcemy zatrzymać cierpienia tych zwierząt, potrzebny jest zdecydowany ruch przeciwko temu przemysłowi. Powołanie Koalicji jest pierwszym krokiem w tym kierunku.

 

Dramatyczna sytuacja w Polsce


Materiał z ostatniej interwencji Stowarzyszenia Otwarte Klatki na fermie lisów w Karskach i relacja z fermy norek w Rościnie Szczecińskiej Inicjatywy na Rzecz Zwierząt BASTA! dobitnie pokazują, że sytuacja zwierząt futerkowych w Polsce jest dramatyczna: chore zwierzęta, przepełnione klatki czy zalegające sterty odchodów to tylko niektóre obrazy - mówi Alicja Czerwińska ze Stowarzyszenia Vege Inicjatywa. - W Polsce, która jest jednym z wiodących europejskich producentów futra,  istnieje ponad 650 ferm mięsożernych zwierząt futerkowych, a liczba ta systematycznie rośnie. W samym województwie śląskim jest ich 23! Zwierzęta "futerkowe" żyją w skrajnie jałowych i stresujących warunkach, a są zabijane m.in. przez zagazowanie i porażenie prądem. 

 

Akcja odbędzie się również w innych polskich miastach. Przyłączą się do niej m.in. Katowice, Kraków, Wrocław, Warszawa, Poznań, Lublin czy Szczecin.



 

Tekst:  Agnieszka Pollak-Olszowska

Foto: Marek Jaworek