Schować smog

do poczytania | 13.03.2015 08:55



Jak zlikwidować smog? Najlepiej go ukryć. Do takiego wniosku doszli w Suchej Beskidzkiej.


Pisaliśmy niedawno o problemie ze smogiem w polskich kurortach. Próba zlikwidowania tego zjawiska to często walka z wiatrakami. Ale na taki pomysł, jak włodarze Suchej Beskidzkiej nie wpadł jeszcze nikt.

Radni i burmistrz miasta stwierdzili, że ciągłe mówienie o Suchej Beskidzkiej w kontekście smogu godzi w jej dobre imię. I byłaby to prawda, gdyby nie fakt, że jest to miasto z jedną z najgorszych jakości w Polsce. Jak więc sprawić, by nie mówiono źle? Zlikwidować źródło informacji, a więc w tym przypadku - aparaturę pomiarową Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Władze miasta argumentują, że w sąsiednich miejscowościach takiej aparatury ma, więc o nich się nie mówi, mimo że powietrze jest tam równie zanieczyszczone.

Stacji z Suchej Beskidzkiej raczej nie uda się usunąć, bo jej właścicielem jest państwo, a nie gmina, więc zostanie ona przeniesiona na państwową działkę. Warto dodać, że zimą przekroczenia norm zanieczyszczeń powietrza w Suchej Beskidzkiej już prawie dorównują tym z Krakowa. Dlatego - nawiązując do medycyny - próba ukrywania choroby nie doprowadzi do wyleczenia chorego.