Słońce kontra sztuczna opalenizna

po godzinach | 12.07.2014 08:22

Skutki nadmiernego opalania będą widoczne dopiero po kilku czy kilkunastu latach. Dlatego warto pamiętać o tym, że na kondycję naszej skóry pracujemy już od najmłodszych lat.

 

 

 

Widoczne przebarwienia i zmarszczki, błyszcząca i cienka jak pergamin skóra to niechciane „pamiątki” z wakacji. Lepiej im zapobiegać niż z nimi walczyć. Walka może stać się nieskuteczna i bardzo kosztowna. Uszkodzona przez promienie UV skóra długo wraca do dobrej kondycji.

 

Opalenizna z tubki

 

Co sezon pojawiają się nowe specyfiki do błyskawicznego opalania skóry twarzy i ciała. Producenci samoopalaczy obiecują szybką i piękną opaleniznę. W drogeriach można znaleźć zarówno produkty luksusowe, jak również popularne i rodzime, polskie. Różnią się one składem, konsystencją, sposobem nakładania i czasem oczekiwania na efekty. Niektóre nawilżają skórę, inne wzbogacają ją w witaminy czy pozostawiają efektowne, złote drobinki.

 

Opalenizna z tubki jest na wyciągnięcie ręki. Niezależnie od pory roku, dzięki działaniu substancji opalającej można poczuć się jak po powrocie z tropików. Sztuczna opalenizna jest stosunkowo niedroga. Tubkę samoopalacza możemy zakupić w każdej drogerii już za kilkanaście złotych. Dużo więcej musimy natomiast zapłacić za opalanie natryskowe. Opryskiwanie skóry mgiełką kosztuje od 100 nawet do 250 zł. Jednak efekt będzie utrzymywał się aż 7 dni. Kolor opalenizny z pistoletu jest odpowiednio dobierany do karnacji. Możemy w ten sposób uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem lub zafundować sobie śniadą cerę. Najnowsze samoopalacze to nowoczesne kosmetyki o neutralnym zapachu i skutecznym działaniu. Ich duży wybór sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie.

 

Nadmorski chillout z filtrami

 

Jak już plażować to tylko pod parasolem, z kapeluszem na głowie i koniecznie z dużą dawką ochronnych filtrów. Najlepiej unikać godzin, w których słońce grzeje najmocniej (11:00 – 15:00). Wcierać w ciało kremy i spreje z wysokim faktorem. Dla osób o jasnej karnacji wskazane są filtry SPF +30,dzieciom zaleca się faktor 50, natomiast dla osób o śniadej skórze wystarczająca będzie ochrona na poziomie SPF +25. Kremy, które zmniejszają ryzyko poparzeń słonecznych wcieramy na co najmniej 20 minut przed wyjściem na słońce. Jedna aplikacja nie wystarczy. Na plaży sięgajmy po specyfik co dwie godziny oraz po każdej kąpieli. Chrońmy także skórę głowy. Ze statystyk wynika, że wiele groźnych, posłonecznych zmian uwidacznia się właśnie na głowie, pośród włosów.

 

Pamiętajmy także o tym, że kosmetyków z filtrem powinnyśmy używać przez cały rok.