Sprzątamy świat już od 20 lat

eco energia | 09.11.2014 08:04

 

Dokładnie 20 lat temu odbyła się pierwsza polska akcja "Sprzątania świata". To dzięki niej zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele możemy zmienić w najbliższym otoczeniu.


Po 20 latach jedno wiemy na pewno - akcja "Sprzątania świata" sporo nas nauczyła. Przekonaliśmy się, że dobrze dbać o środowisko można tylko dzięki odpowiedniej edukacji, która powinna zaczynać się już w najmłodszych latach. 

Wszystko zaczeło się jeszcze pod koniec lat 80. w Australii. To właśnie tam znany żeglarz Ian Kiernan zaczął rozwijać ruch "Cleaning up the World". Gdy podczas rejsu dookoła świata zobaczył, ile odpadów zalega w wodach oceanów, postanowił działać. Rozwój i działalność  ruchu Kiernana miała okazję oglądać z bliska przyszła założycielka Fundacji Nasza Ziemia, Mira Stanisławska-Meysztowicz. Pomysł przywiozła do Polski, ale gdy w 1994 roku postanowiła zaszczepić pomysł na naszym podwórku, niewielu wierzyło w jego powodzenie. Trudno się dziwić - o społeczeństwie obywatelskim nikt wtedy nie mówił. Pani Mira wsparcia finansowego i organizacyjnego musiała szukać u pomocnych ludzi. I jak przyznaje po latach - nie spodziewała się aż takiego efektu. W pierwszą edycję akcji zaangażowało się półtora miliona Polaków!

Co roku we wrześniu ludzie w każdym wieku - od uczniów po seniorów - zakładają rękawice i z wielkimi workami ruszają sprzątać swoje miasta. To właśnie akcja "Sprzątania świata" jako pierwsza pokazała, że warto się rozejrzeć, by w najbliższej okolicy znaleźć coś, o co warto się zatroszczyć. Ludzie już nie tylko chwytają za worki, by zbierać odady, ale opiekują się drzewami czy zbiornikami wodnymi. Dziś już nikt nie przeciera oczu widząc ludzi, którzy poświęcają swój czas dla środowiska. Dzięki "Sprzątaniu świata" sporo już zrozumieliśmy i w ciągu kolejnych 20 lat z pewnością nauczymy się jeszcze więcej.