Szmaciana lalka: ekologiczna przytulanka

eco dom | 29.03.2016 06:55

Czy „zwykły” pluszak może być niebezpieczny dla dziecka? Okazuje się, że tak! Często tradycyjne, pluszowe przytulanki wypełnione są szkodliwą pianką, a ich futerko wykonane jest z elektryzującego się poliestru. Ten z kolei produkuje się z trującego metalu ciężkiego – antymonu. Dodatkowo niektóre pluszaki z domieszką plastiku pokrywa się ognioodpornym, trującym środkiem. Wszystkich tych zabiegów unikają ekologiczne „szmaciane laleczki”. Wykonuje się je z weluru, bawełny czy filcu. Są zatem bezpieczne, a jednocześnie stają się wielopokoleniową, mięciutką, kolorową przytulanką. Rosnąca świadomość rodziców wymusza na producentach zmianę mentalności oraz większą dbałość o unikatowe wzornictwo. Postanowiliśmy zatem zapytać jednego z producentów szamcianych lalek o zalety naturalnych zabawek. Z Przemysławem Golą rozmawiała Agnieszka Korzeniewska.
 
Przemysław Gola
 
AK: Skąd pomysł na lalki szmaciane i jak są produkowane? Czy posiadają atesty?
 
PG: Pomysł na wytwarzanie zabawek rękodzielniczych zrodził się w chwili, gdy postanowiliśmy zarabiać na naszych pasjach. Jedną z nich jest projektowanie. Projektować można różne rzeczy, jednak projektowanie przedmiotów codziennego użytku jest szczególnie satysfakcjonujące. Myśl o tym, że zaprojektowany przez nas przedmiot żyje własnym życiem po opuszczeniu pracowni, sprawia komuś radość, uczy i bawi - jest bezcenna. Nasze zabawki są produkowane ręcznie w krótkich seriach. Osobiście dobieramy materiały, wzory, obmyślamy stylistykę, nadajemy indywidualne imię. Lalki posiadają oznaczenie CE.
 
AK: Czy warto je kupować?
 
PG: Myślę, że tak. Po okresie wszędobylskiego kiczu konsumenci, mając dość tanich, chińskich, produkowanych na masową skalę produktów lub narzucanych przez agresywną reklamę towarów marketowych, poszukują czegoś indywidualnego, własnego. Wyrób rękodzielniczy ma bez wątpienia duszę. Wyrób taki odznacza się większą trwałości, służy długo, często zabawki przejmowane są przez młodsze rodzeństwo. Do zabawek takich wraca się z rozrzewnieniem po latach. Na trwałe zapadają w pamięć, są wspominane w życiu dorosłym. Znalezione potem na strychu przypominają zapach rodzinnego domu. Wspomnienia te nie są zagłuszone przez zgiełk reklam lalek Barbie.
 
AK: Co je wyróżnia?
 
PG: Niepowtarzalność, koloryt, charakter, jakość materiałów, trwałość szwów. To tylko niektóre elementy. Myślę, że odpowiedzi jest tyle, ile kupujących.
 
AK: Jak odbierają je dzieci w dobie tradycyjnych lalek?
 
Bardzo pozytywnie. Taką lalkę można przytulić z całych sił, ścisnąć, użyć jako poduszki. Nie ma w niej zimna tworzywa sztucznego. Są tylko materiały i nici. Lalka-szmacianka zostaje zwykle najlepszą przyjaciółką. Jesteśmy bardzo zachęceni rezultatami i planujemy rozszerzyć nasz asortyment nie tylko na zabawki. Myślę, że unikatowe, spersonalizowane produkty będą cieszyć się coraz większym uznaniem.
 
Przemysław Gola
 
Oprócz szmacianych laleczek w sklepach można także znaleźć sporo wykonanych z bawełniany czy filcu. Nie jest prawdą, że w natłoku plastikowych, świecących i interaktywnch zabawek dziecko nie zainteresuje się szmacianym produktem. Maluch mający okazję do zapoznania się z taką przytulanką niejednokrotnie zaskoczy nas swoim wyborem, a przyzwyczajony do dobrej jakości od najmłodszych lat w przyszłości będzie poszukiwał podobnych dla swoich dzieci. Warto zatem zainwestować nie tylko w zabawki z materiału, ale także drewniane, bambusowe czy solarne.
 
Agnieszka Korzeniewska