Tyle słońca w całym mieście!

po godzinach | 09.06.2014

 

 

Synoptycy przewidują, że w tym tygodniu termometry mogą pokazywać nawet 32 stopnie (temperatura odczuwalna, z pewnością będzie znacznie wyższa). Piękna słoneczna pogoda z pewnością sprawia, że chcemy jak najdłużej przebywać na łonie natury. Niestety większość z nas taki piękny dzień, jak dziś musi spędzić w pracy. Z jednej strony to fatalna wiadomość, z drugiej jednak bardzo dobra, bo na konfrontację ze słońcem i tak wysoką temperaturą musimy się porządnie przygotować.

 

Słońce daje popalić

 

Czerwcowe słońce może być bardzo zdradliwe. Dlaczego? Intensywność promieni jest tak silna, że opalamy się praktycznie od świtu do zachodu słońca. Nie tylko najbardziej słoneczne godziny 11-14 mogą doprowadzić do oparzeń. Musimy chronić naszą skórę i wtedy obcowanie ze słońcem będzie naprawdę bardzo przyjemne.

Używajmy kremów z filtrem. Najlepiej, żeby krem chronił nas zarówno przed promieniami UVA jak i UVB. Czym się różnią?

 

  • promieniowanie UVA działa na naszą skórę przez cały rok. Przenika przez szyby, chmury, cieńką odzież. Dociera aż do skóry właściwej. Długotrwałe narażenie na działanie promieniowania UVA może spowodować raka skóry. Promienie UVA przyspieszają również starzenie się skóry.

 

  • promieniowanie UVBjest niezbędne do wytwarzania w skórze witaminy D3, która wpływa na prawidłową gospodarkę wapniową. Dlatego też promieniowanie UVB jest niezbędne w naszym życiu. Jednak do wytworzenia witaminy wystarczy 10 minut na słońcu. Dłuższa ekspozycja słoneczna może doprowadzić do podrażnienia skóry i poparzeń.

 

Dobry krem z filtrem posiada ochronę zarówno przed nadmiernym promieniowaniem UVA jak i UVB. Ważne także, by wybrać krem o wysokim faktorze ochronnym, szczególnie gdy dopiero rozpoczynamy przygodę z czerwcowym słońcem. SPF 30 sprawi, ze nasza skóra będzie odpowiednio zabezpieczona.

 

Opalanie przez zaskoczenie

 

Rada, by używać kremu z filtrem przed wyjściem do pracy, może wydawać się dziwna. Pamiętajmy jednak, że opalić, a czasami nawet oparzyć możemy się w najmniej spodziewanym momencie. Stoimy chwilę na przystanku autobusowym, przechodzimy z parkingu do biura, wychodzimy na spotkanie z klientem i przez kilkanaście minut jesteśmy na dworze, gdzie akurat słońce świeci w zenicie.

 

Na taką ewentualność powinniśmy przygotować naszą skórę. 20 minut przed wyjściem do pracy, posmarujmy się kremem z filtrem, wtedy naprawdę będziemy mogli się w pełni cieszyć, że w mieście jest tyyyleee słońca!