W kierunku ekowakacji!

po godzinach | 22.06.2015 07:25

 

Wakacje coraz bliżej! Warto więc zastanowić się, gdzie pojechać?


Czy są jeszcze miejsca niezadeptane przez turystów, ciche, spokojne, żyjące w rytmie natury? Jest ich coraz mniej, ale są! Jeśli chcemy wybrać się na eko-wakacje, a do tego jesteśmy spragnieni słońca, dobrego jedzenia i przyjaznych miejscowych – wybierzmy FAVIGNANĘ.


FAVIGNANA to jedna z trzech wysp wchodzących w skład Arcipelagu Egadów. Położona jest 20 minut wodolotem od portu w Trapani na Sycylii.


Wyspa jest długa na 10 kilometrów. Spokojnie można ją objechać rowerem. Do tego nie ma zbyt wielu wzniesień tylko pola, łąki i wapienne skały, które stały się ekologicznym budulcem na wyspie.


Miejscowi żyją według rytmu Matki Ziemi.


Morze Śródziemne, które ze wszystkich stron otacza wyspę jest żywicielem „tutejszych”, ich pracodawcą i surowym sędzią. Większość mieszkańców trudni się tradycyjnym połowem tuńczyka. Tę rybę w miejscowych tawernach można zjeść pod każdą postacią (osobiście polecam stek z sosem pistacjowym). Pod koniec maja i na początku czerwca rybacy łowią tuńczyka w tradycyjny bardzo krwawy sposób. Wieki temu styl łowienia przywieźli na wyspę Arabowie. Tradycja nazywa się matanza – charakteryzuje ją krwawość i rytualne modlitwy tuż przed wypłynięciem w morze.

 

 

 

Morze jest bardzo ważne dla wyspiarzy. Gdy zbliża się sztorm Favignana jest zamykana dla ruchu turystycznego. Silne wiatry powodują, że wodoloty nie mogą dobić do portu. Nie da się także wyspy opuścić. Jeśli w miarę szybko nie zbierzemy wtedy bagaży, może się okazać, że zostaniemy na Favignanie kilka dni dłużej...


Eko wyspa żyje swoim rytmem. Favignanę najlepiej zwiedzać rowerem. Nie jest to męczący sposób lokomocji, poza tym łatwiej jednośladem podróżować po szutrowych drogach (na wyspie jest tylko jedna w pełni asfaltowa trasa, biegnie od portu do latarni morskiej).


Ci, którzy odwiedzają tę największą z egadyjskich wysp zgodnie przyznają: Favignana jest biała. To prawda. Wyspa praktycznie całkowicie zbudowana jest z najpopularniejszego budulca – wapienia. Skałę wydobywa się w licznych kamieniołomach. Na „Favi” wszystko zbudowane jest z ekologicznego wapienia: domy, ogrodzenia, a nawet pomniki.

 

 

Na Favignanie można zapomnieć o rzeczywistości, szczególnie, gdy po dniu plażowania w Cala Rossa (najpiękniejszej zatoczce we Włoszech) usiądziemy w jednej z knajpek w porcie i będziemy się rozkoszować świeżą rybą. Prawdopodobnie zaczepi nas wtedy jeden z mieszkańców i zacznie opowiadać historię o tuńczykach, zamku w kształcie kapelusza i turyście, który postanowił zostać na dłużej...