Zakopane pyłem zasypane

eco samorząd | 13.01.2016 16:20

Na Podhale nadciągają ze wszystkich zakątków kraju niezliczone rzesze turystów. Poza pięknymi widokami i niezwykłą góralską atmosferą, na gości czeka jeszcze jedna, niezbyt atrakcyjna niespodzianka - brudne powietrze.

© Patryk Kośmider


To właśnie sezon zimowy powoduje, że zanieczyszczenie powietrza staje się coraz większym problemem polskich miejscowości turystycznych na południu Polski. Nie tylko zdrowotnym, ale i marketingowym.

Władze Zakopanego przyznają, że co roku, na przełomie stycznia i lutego miasto ma poważne problemy z jakością powietrza. Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika że normy pyłów unoszących się w powietrzu pod Tatrami, są przekroczone. Największa ilość dwutlenku siarki, azotu, tlenków węgla czy pyłów zawieszonych w zakopiańskim powietrzu występuję w styczniu i lutym. Wtedy, gdy większość turystów delektując się szusowaniem na nartach, jednocześnie wdycha szkodliwe substancje. Głównym powodem tej sytuacji jest klimat i położenie Zakopanego, jak i sezon grzewczy. Miasto znajduje się w niecce w tzw. Kotlinie Zakopiańskiej, co znacząco utrudnia oczyszczanie atmosfery siłami natury. Jak na złość w sezonie zimowym, gdy zanieczyszczenie jest największe wietrznych dni jest jak na lekarstwo. Dodatkowo pyły zawieszone (PM10) oraz rakotwórczy benzo(a)pirenem są wynikiem spalanie węgla i drewna w domowych piecach i kominkach. A trzeba przyznać, że jeszcze ponad 30% górali w ten sposób ogrzewa swoje domy.

Ratunkiem dla miasta ma być rozwój ekologicznego systemu ogrzewania. Głównym źródłem energii, na który stawiają władze Zakopanego, jest energia geotermalna. Założona kilka lat temu Geotermia Podhalańska jest największym przedsiębiorstwem energetyki cieplnej wykorzystującym ekologiczne właściwości ciepłych źródeł. - „Już dziś ponad 30% energii cieplnej w naszym mieście pochodzi z geotermii” - mówi Andrzej Fryźlewicz Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Miasta Zakopanego. - „Ponadto korzystamy z gazu i innych odnawialnych źródeł energii. Nasi mieszkańcy mają instalacje solarne, choć te głównie służą do podgrzewania wody. Część Zakopiańczyków ogrzewa domy olejem czy na ekogroszkiem. Niestety jednak jeszcze ponad 30% z nich korzysta ze starych kotłowni węglowych.

Zgodnie z opracowywanym przez miasto Zakopane nowym programem emisji substancji szkodliwych są nadzieje, że wkrótce nawet w zimie pod tatrami odetchniemy świeżym powietrzem. „Planujemy dalszą rozbudowę geotermalnej oraz gazowej sieci ciepłowniczej” – dodaje Fryźlewicz. „A tam gdzie tego typu instalacje nie będą opłacalne ekonomiczne bądź nawet niewykonalne ze względów technologicznych, będziemy udzielać dotacji na wymianę systemów ogrzewania na bardziej ekologicznego, czy wymianę pieców węglowych na te niskoemisyjne.

Jednak zanieczyszczenia na Podhalu nie pochodzą tylko z kominów, ale także chociażby z rur wydechowych samochodów, których w sezonie jest sporo. Plany miasta również w tym zakresie są ambitne. Planowane jest wprowadzenie zorganizowanego systemu transportu publicznego pojazdami ekologicznymi, budowę przy wjeździe do miasta parkingu typu Park&Drive. Zakopane chce stać się również rowerową stolicą Polski. Planuje się na całym terenie miasta i okolic budowę ścieżek rowerowych aby turyści i mieszkańcy w ten sposób przemieszczali się pod Tatrami.

Plany Zakopanego są ambitne i dają nadzieję, że oprócz gór, Zakopane swoim gościom zaoferuje również całoroczny dostęp do świeżego powietrza. Jednak kiedy to nastąpi? Tego nawet najstarsi górale nie są w stanie przepowiedzieć.

WLL